T.Love – Kosmos
Błękit jej oczu, szelest kasety w walkmanie i gitara prowadząca mnie przez Kosmos.
Błękit jej oczu, szelest kasety w walkmanie i gitara prowadząca mnie przez Kosmos.
Jeansy były kiedyś tylko spodniami – aż poznałem selvedge denim. Iron Heart 555 najpierw mnie pokonały, a potem stały się moją drugą skórą.
Ten zapach zostaje jak ziemia na dłoniach po przekopaniu ogrodu.
Zapachy odchodzą. Ten wsiąka w skórę.
Kilka rzeczy nigdy nie wychodzi z mody – asfalt po deszczu, jeans z przetarciami i dźwięk przewijanej kasety
Są piosenki, które tylko mijają – zostawiają ledwo wyczuwalny ślad, jak muśnięcie dłoni w tłumie. I są takie, które osadzają się głęboko, wgryzają w myśli, przyrastają do momentów. Piosenki, które nie muszą być wybitne, ale wybitnie dużo dla mnie znaczą. Tak mam z „Bez końca”. Jest w niej coś fizycznego. Zapach, smak, dotyk, obraz. Czuję powietrze wypełnione kurzem starego korytarza,…