Nie pachnę. Pamiętam.
Niektóre perfumy nie pachną. One pamiętają.
Niektóre perfumy nie pachną. One pamiętają.
Mistyczny, rytualny i cielesny – Mortel Noir to zapach dla tych, którzy nie boją się ciemności, tylko uczą się w niej być.
Czy naprawdę jesteś sobą, czy tylko dobrze uciekasz przed tym, kim nie chcesz być?
Każde jeansy to nie tylko wybór stylu – to decyzja, którą wersję siebie chcesz dziś założyć.
Czasem jedna piosenka potrafi otworzyć drzwi do miejsc, w których byliśmy tylko sercem.
Niektóre drogi prowadzą donikąd, ale to właśnie na nich zostawiamy najwięcej siebie.
Nie muszę być jak ojciec ani jak matka – jestem sobą, choć w środku czasem mieszka nas dwóch.
Zapach, który prowadzi jak nocna jazda – dynamiczny, pewny siebie i hipnotyzujący jak syntezatorowy bit „Kids” ze Stranger Things
365 dni, 25oz surowego denimu i ja – rok w jeansach, które najpierw mnie pokonały, a potem stały się moją drugą skórą.
Niektóre zapachy nie tylko zostają w pamięci – one budują to, kim jesteś.